Featured

Moja pierwsza zdrada

Ciekawy jestem jak mogę się dowiedzieć czy ktoś to w ogóle czyta? 🙂
Nie jestem nastolatkiem, nie jestem na bieżąco w sprawach blogów, etc. Być może piszę to tylko dla siebie aby się wygadać i nikt nigdy tu nie zajrzy? Sam nie wiem, ciekawy jestem 🙂
Pierwszy raz zdradziłem chyba tak jak każdy facet to robi – romans w pracy z jedną z pracownic. Była to jedna z moich księgowych. Spokojna, młoda kobieta. Dało się odczuć od początku że stara się flirtować ze mną gdy nikogo nie było w pobliżu. Nie zrażało jej to że jestem szefem, a może to ją pociągało? Nie wiem, nie pytałem. Zaczęło się od krótkich flirtów, rozmów z podtekstem. Później zauważyłem że w mojej obecności jakby przez przypadek ma rozpięty jeden guzik w bluzce za dużo, nachyla się po dokumenty w taki sposób abym zerknął za dekolt, siadając na przeciwko mnie rozchylała nogi w spódniczce tak że kolor majtek było widać, etc. Po prostu dawała jasne sygnały.
Trwało to jakiś czas, nie będę kłamał że mi się to nie podobało, że dałem jej do zrozumienia że nie powinna tak robić – bo tak nie było. Gdy przyszedł długi weekend – majówka – 2 maja dałem wszystkim wolne ale księgowość zawsze ma dyżur w takie dni aby ewentualnie załatwić sprawy niecierpiące zwłoki. Być może to był przypadek, a może nie, ale akurat ona wpisała się na dyżur. Nie wiem – może to planowała? Choć nie miała pewności że pojawię się w firmie. W każdym bądź razie przyjechałem po kilka dokumentów i gdy przyszła do mojego biura, podawała dokumenty nachylając się, to ciężko było niezauważyć że pod białą, rozpinaną bluzką nie ma biustonosza. Wiedziałem o co chodzi i nie wyrzuciłem jej z biura. Po prostu spojrzałem jej w oczy i wszystko było jasne. Nikt nie musiał nic mówić. Po prostu ja rozpinałem jej bluzkę a ona mi spodnie. Nie był to delikatny, romantyczny seks. Kochaliśmy się dziko i ostro na moim biurku. Jeśli ktoś się zastanawia nad prezerwatywą to nie – nie miałem zwyczaju nosić w portfelu gumki na takie ewentualności. Chyba wiedziała o czym myślę gdy ją rozbierałem bo powiedziała tylko że mam się nie martwić, bo jest zabezpieczona. Z biegiem lat mogę uznać że była to lekkomyślność, bo skąd miałem pewność? Ale z drugiej strony młody byłem i nie zastanawiałem się długo. Po latach mogę powiedzieć że nie kłamała w tej sprawie. Tak więc pierwsza zdrada była w moim biurze i bez gumki.
Pewnie ktoś się zastanawia co było dalej z tą księgową. Jeszcze później zrobiliśmy to kilka razy, za każdym razem w miejscu pracy, za każdym razem było to raczej spontaniczne. Lubiła podobnie jak i ja zrobić to w ostrzejszy sposób, w szybkim tempie, trzymając ją za włosy lub dając klapsy w pośladki.
Później znalazła sobie chłopaka, aktualnie to jej mąż. Nie musieliśmy nawet rozmawiać o tym, po prostu nie robiliśmy tego więcej i nasze relacje w pracy nie straciły na tym. Nadal po tylu latach pracuje u mnie, aktualnie jest główną księgową. Ja szanuję ją, ona szanuje mnie i jest bardzo dobrym pracownikiem.
Tak wyglądał początek mojego podwójnego życia, które z czasem przybrało inny wymiar. Ale to w następnych wpisać.

Może coś o wyjazdach służbowych

Może tym razem napiszę coś o wyjazdach służbowych, a dokładniej o oficjalnych spotkaniach z klientami, producentami, etc.

Co jakiś czas każda duża firma w Europie organizuje wyjazd, spotkanie dla swoich największych klientów, odbiorców. Ma to na celu pokazanie że dba się o swojego klienta, ale przede wszystkim ma to być zacieśnienie więzów z klientem, przekonanie go aby nadal korzystał z ich usług, etc. W praktyce wygląda to tak że dana firma ( nie będę rzucał nazwami, bo nie wiem czy sobie tego życzą ) zapraszam na weekend najlepszych swoich klientów oraz znajomych do atrakcyjnego miejsca. Pierwszy raz gdy byłem na takim „zlocie”, to odbył się on w Niemczech, w Alpach, w ładnie położonym hotelu na uboczu. Wszystko na wysokim poziomie, nie trzeba za nic płacić, wszystko na koszt firmy która to organizowała. Było to weekendowe zaproszenie, od soboty do niedzieli. Oprócz jedzenia, atrakcji w hotelu ( basen, SPA, etc. ), były również zorganizowane różne atrakcje jak jazda konna, przejażdżki off-road, oraz wiele innych rzeczy.

Plusem takich wyjazdów jest okazja do poznania nowych ludzi z różnych branży, nie ukrywam że nawiązałem tam wiele kontaktów biznesowych. To prawda że najlepsze interesy można zrobić w dniu wolnym rozmawiając z kimś z szklaneczką whisky w dłoni. Do dzisiaj jestem w kontakcie z osobami tam poznanymi, niektórzy zostali moimi bardzo dobrymi znajomymi w biznesie.

Na takim wyjeździe, oprócz atrakcji o których wspomniałem, są oczywiście kobiety. Wybierając się pierwszy raz nie spodziewałem się tego. Podczas dnia, w przeważającej większości pojawiali się wszędzie zaproszenie gości – faceci. Było też w gronie zaproszonych kilka kobiet-właścicieli firm. Ale jednak ponad 90% to faceci byli obecni. Pod wieczór zacząłem zauważać że pojawia się coraz więcej pięknych, młodych kobiet. Zagadywały ludzi, dosiadały się i dołączały do rozmowy, etc. Jak się później dowiedziałem, były to wynajęte kobiety z agencji które miały dotrzymać towarzystwa i uprzyjemnić dalszy pobyt. Byłem szczerze zaskoczony, bo to nie była jedna czy dwie kobiety, ale spokojnie mogę powiedzieć że około 30-35 kobiet. Towarzystwo dookoła mnie nie było tym faktem zaskoczone, domyśliłem się że spodziewali się tego i czekali tylko na ten moment. Powoli zaczęło ubywać ludzi, przenosili się do swoich pokoi aby miło spędzić czas. Pamiętam że z ciekawości pokręciłem się po hotelu i szczerze zdziwiony byłem tym co zaobserwowałem.

W ciągu dnia tacy ważni, szanowani biznesmeni, poubieranie w garnitury lub przynajmniej koszule i marynarki. A późnym wieczorem, po odpowiedniej dawce alkoholu, zabawiali się z kobietami na oczach innych. Nie mówię tu o rozmowach, czy nawet pocałunkach, ale o seksie. Zajrzałem na basen – a tam z dziesięciu facetów zabawia się na golasa z kobietami. W saunie to samo. W barze w bocznych stolikach trochę kulturalniej bo przynajmniej nie byli całkiem nago. Nikomu nie przeszkadzała obecność innych ludzi, wręcz wyglądali jakby im to odpowiadało – dołączali się do seksu z innymi, robiła się w niektórych miejscach zwykła orgia.

Mimo że należę do ciekawych ludzi, że nie odmawiam sobie przyjemności, to jednak taki seks pośród innych nie pociąga mnie. Trochę byłem zniesmaczony tym co widziałem, ale na takich wyjazdach to norma. Był to mój pierwszy wyjazd, dlatego nie wiedziałem że mam się spodziewać czegoś takiego. Pewnie myślicie że skorzystałem z okazji i dołączyłem się do nich? Nie, nie zrobiłem tego. Usiadłem sobie na dworze, z dala od tego wszystkiego. Siedziałem sobie sam ale po jakimś czasie dosiadła się jedna z tych kobiet, przyniosła mi szklankę whisky i zagadała. Przegadaliśmy kilka godzin, okazało się że była to bardzo dobra towarzyszka do rozmowy. Mogę powiedzieć że bardzo miło spędziłem ten wieczór mimo że nie było seksu, nie było nic poza rozmową. Kobieta z którą tak długo rozmawiałem miała na imię Izabell, gdy zobaczyła że nie zależy mi na tym aby wskoczyć z nią do łóżka poczuła się swobodnie i również miło spędziła ten czas. Na koniec dostałem całusa w policzek na dobranoc i przekazałem jej kontakt do siebie. Do dzisiaj sporadycznie wymieniamy się wiadomościami i jesteśmy w kontakcie.

To tak po krótce opis jak wyglądają oficjalne zjazdy w dużych firmach w Europie.

Anny

Po spotkaniu z Bonnie byłem miło zaskoczony jej otwartością, sympatycznym podejściem do drugiej osoby, etc. Coś wewnątrz mnie ciągnęło mnie aby spotkać kolejną osobę z branży porno. Rozglądałem się za kimś z Europy, za kobietą która pochodzi z Europy, aby uniknąć dalekich podróży. Szybko trafiłem na Anny. Do tej pory sądziłem że jest ona z US, i zaskoczyłem się czytając jej biografię że jest to Niemka. Pochodzi z Kolonii, więc z rejonów które często odwiedzam służbowo.

Anny ma swoją oficjalną stronę internetową. Umówienie się z nią nie jest jakimś wielkim wyczynem, gdyż oprócz pracy jako aktorka porno, zarabia również jako kobieta do towarzystwa. Kontakt z nią był błyskawiczny, szybko odpisała na moją wiadomość. Przedstawiła mi swój grafik, a dokładniej daty jej pobytów w Europie i w Niemczech, gdyż dużo podróżuje i większość czasu spędza w US. Szybko uzgodniliśmy konkretny dzień, godzinę i miejsce spotkania – Berlin. Lubię to miasto, jest ogromne, z bogatą historą, wielokulturowe, mnóstwo zabytków i znanych z historii miejsc, ale tez mnóstwo pięknych, spokojnych parków.

Jeśli chodzi o Anny – jest to młoda blondynka. Jak na Niemkę to można powiedzieć że ładna, ma coś w sobie. Wklejam kilka jej zdjęć poniżej.

Spotkanie było w porze wiosennej, pogoda dopisała bo mimo chłodu, świeciło słońce. Spotkaliśmy się w południe przy recepcji w hotelu i wybraliśmy się zwiedzać miasto. Jako że jest Niemką i zna Berlin lepiej ode mnie, była moim przewodnikiem. Bywałem już w Berlinie wcześniej, ale jest to tak ogromne miasto że za każdym razem można zobaczyć coś innego. Anny okazała się bardzo rozmowną i sympatyczną kobietą, a do tego szaloną. Przykładem może być to że namówiła mnie na wizytę w muzem Trabanta – może ktoś jeszcze pamięta te samochody? Jedną z atrakcji w tym muzeum jest to że można wypożyczyć jeden z modeli i wybrać się na przejażdżkę po mieście. Jako dziecko miałem okazję jeździć Trabantem jako pasażer i miło było po tylu latach znowu wsiąść w to auto i w towarzystwie Anny przejechać się po mieście. Na szczęście obyło się bez żadnej awarii i mimo że biegi w tym samochodzie zmienia się w inny sposób niż w normalnym aucie to dałem radę i bez żadnej kolizji wróciliśmy do muzeum. Było dużo śmiechu i zabawy podczas jazdy – był to naprawdę miło spędzony dzień.

Po przejażdżce Trabantem Anny zaprowadziła mnie do małej restauracji, tylko kilka stolików w środku, miły klimat, zwykłe, lokalne jedzenie. Anny opowiadała mi że często tu bywa i zna właścicieli i że lepiej zjeść w takiej lokalnej, kameralnej restauracji niż w jakiejś sieciówce. Miała rację – jedzenie było dobre, właściciele przyszli nawet się przywitać i zagadywali nas miłą rozmową.

Później pospacerowaliśmy jeszcze po centrum korzystając z fanej pogody i wróciliśmy do hotelu. Mieliśmy zabukowany wspólny, duży apartament przyjemnie urządzony. Nadszedł czas na drugą część spotkania.

W łazience okazało się że jest olbrzymia wanna z masażem, skorzystaliśmy z niej razem i przyjemnie było poleżeć w wannie popijając lampkę wina i rozmawiając. Po wspólnej kąpieli Anny założyła białą, koronkową bieliznę i chodziła po pokoju kusząc i prowokując mnie swoim wyglądem. Zaczęło się od wspólnym pocałunków, pieszczot, lekki masaż, pieszczoty oralne. Zaskoczyła mnie swoją delikatnością, kochaliśmy się w spokojny i romatyczny sposób. Podczas masażu mogłem również pieścić jej pupę, nie miała nic przeciwko pieszczotą analnym. Później chwila odpoczynku, rozmowa, etc. Anny przyznała że woli bardziej szalony seks, że raczej lubi być dzika w łóżku i to ją pociąga. Stwierdziłem że nie mam nic przeciwko i że może pokazać swoją naturę i seksualność. Wtedy wstąpił w nią demon, jej wzrok się zmienił na ostry i dziki. Dosiadła mnie jak szalona i niewyżyta kobieta i skakała, wiła się i poruszała w dziki sposób siedząc na mnie. Pozycji było sporo, najbardziej utkwiła mi pozycja na odwróconego jeźdźca bo miałem przyjemny widok na jej pupę. Seksu było naprawdę dużo, w różnych pozycjach. Jedyne co mi się średnio spodobało to jej odgłosy podczas seksu, pytałem nawet ją o to i mówiła że nie potrafi nad tym zapanować, że to tak naturalnie z niej wychodzi. A jej odgłosy to było takie kwiczenie, dosyć śmieszne.

Po wszystkim zasnęliśmy w wspólnym łóżku i rano jeszcze przed śniadaniem poranny seks na przebudzenie. Gdy zjedliśmy śniadanie to podziękowałem jej za spotkanie i miło spędzony czas. Ogólnie mam o niej bardzo pozytywne zdanie, ma ciekawą osobowość i mimo różnicy wieku dobrze się dogadywaliśmy.

Spotkanie z Bonnie

Po spotkaniu z Allison Stokke zacząłem szukać kolejnej kobiety, chciałem dla odmiany spotkanie które będzie przepełnione seksem i erotyzmem. Dlatego nic dziwnego że moje poszukiwania skierowałem w stronę aktorek porno.

Nie ukrywam że takie spotkanie z jedną z gwiazd porno znacznie łatwiej zaaranżować, zorganizować, niż z innymi kobietami. Te kobiety wiedzą o co chodzi, nie ukrywają tego, są przeważnie otwarte i bezpośrednie w kontaktach.

Przeglądając aktualne i filmy na popularnych stronach rzuciła mi się w oczy wytatuowana, szczupła, młoda brunetka. Od zawsze lubiłem tatuaże, nie mam nic przeciwko temu aby ktoś ozdabiał swoje ciało do póki nie są to obraźliwe tatuaże. Jej wzrok, sympatyczna buzia, atrakcyjne ciało – miała coś w sobie co popchnęło mnie do tego aby spróbować skontaktować się z nią. Mam tu na myśli aktorkę Bonnie Rotten – oczywiście nie jest to jej autentyczne imię i nazwisko, ale jedynie pseudonim który używa od czasu gdy jest w branży porno. Poniżej wklejam kilka jej zdjęć.

Pierwszy kontakt był z jej menadżerem, napisałem szczerze że chcę się z nią spotkać. Przedstawił mi cenę, zaakceptowałem i po kilku dniach otrzymałem wiadomość bezpośrednio od Bonnie. Zaczęło się od ustalenia dat, miejsca, etc. Okazało się że miesiąc później będzie w Europie, w Londynie, na promocji jednego z filmów i to było najwygodniejsze dla mnie aby spotkać się w Anglii. Po ustaleniu daty i miejsca poprosiłem o spędzenie całego dnia a później nocy w hotelu. Zgodziła się i po przelaniu zaliczki wszystko było ustalone.

Gdy nadszedł ten dzień to stawiła się punktualnie w określonym miejscu w centrum Londynu. Miłe przywitanie, nawet całus z jej strony i poszliśmy zwiedzać miasto. Swoimi tatuażami nawet w tak dużym mieście jak Londyn zwracała na siebie uwagę. Może nie tylko tatuażami, ale również urodą. Była ładnie ubrana, ale nie wyzywająco. Po prostu – jeansy, bluzeczka, lekka kurtka, niezbyt mocny makijaż. Zacząłem się zastanawiać ilu z tych facetów którzy obracali się za nią na ulicy zdawało sobie sprawę że to gwiazda porno? Pewnie niewielu, ja sam bym się nie zorientował, nie poznał. Po prostu wyglądała jak normalna, zwykła, ale za to atrakcyjna kobieta.

Zwiedzaliśmy razem Londyn, od czasu do czasu odpoczywaliśmy w kawiarniach, dużo rozmawialiśmy. Nie mogę powiedzieć o niej że jest osobą nieśmiałą czy skrytą, bo taka nie jest – dużo wypytywała o Europę, okazało się że ma korzenie z Polski ale nigdy nie odwiedziła naszego kraju. Miło ją zaprosiłem i zaproponowałem że kiedyś powinna odwiedzić Polskę i poszukać rodzinnych stron. Swobodnie opowiadała również o swoich początkach w biznesie porno, nie miała problemów aby o tym mówić. Ogólnie dzień na mieście był spędzony bardzo pozytywnie.

Pod wieczór udaliśmy się do hotelu, po odświeżeniu, przebraniu się, poszliśmy do restauracji na kolację. Po kolacji siedzieliśmy w barze przy drinku i sama zaczęła dopytywać na co dokładnie liczę podczas wspólnej nocy. Sama zaproponowała że jeśli chce to może mnie „naprawdę zajechać” jak to ładnie ujęła. Mówiła że nie ma problemu z żadnym rodzajem seksu i mogę robić to na co mam ochotę. W sumie nie ustaliliśmy żadnego scenariusza poza tym że nam oby ma być przyjemnie.

Gdy wróciliśmy do pokoju to gdy tylko drzwi się zamknęły to objęła mnie ramionami i zaczęła całować. Trochę mnie zaskoczyła, bo nie sądziłem że od progu zacznie się druga część spotkania. Całując się rozebraliśmy się nawzajem i uklękła przede mną aby postawić na baczność mój sprzęt. Przyjemnie było patrzeć jej wtedy w oczy. Kochaliśmy się w kilku miejscach, pomijając łóżko w sypialni to również pod prysznicem, na biurku, na stojąco pod ścianą. Naprawdę dotrzymała słowa i potrafiła zamęczyć mnie aż późno w nocy miałem dość.

Co do jej ciała to w przerwach między seksem podziwiałem jej tatuaże a ma ich naprawdę sporo i to w każdym miejscu na ciele. Ogólnie ma bardzo ładne ciało, choć nie do końca jestem fanem sztucznego biustu. Piersi ma naprawdę duże, ale niestety nie naturalne. Mimo tego były miłe w dotyku, ładnie podskakiwały. Były na tyle duże że miło kończyło się pomiędzy nimi ( mam na myśli miłość hiszpańską ).

Jeśli chodzi o seks to mimo że jej nic nie sugerowałem, nie wspominałem co lubię, to sama trafiła w sedno – mam na myśli to że sama sugerowała szybki, mocny seks, z klapsami, złapaniem za włosy – po prostu mocno, w szybkim tempie, energicznie. Gdy spytałem o seks analny to nie miała nic przeciwko i kochaliśmy się również w ten sposób. Nie ukrywam że lubię seks analny, ogólnie lubię kobiece pupy i pośladki.

Nie pamiętam ile razy to zrobiliśmy tej nocy, ale naprawdę nie sądziłem że na tyle mnie stać. Po prostu wiedziała jak mnie podejść i jak podniecić po raz kolejny. Za to ją bardzo miło wspominam i uważam że naprawdę było warto się z nią spotkać.

Kolejna kobieta – Allison

Po spotkaniu z Leryn byłem pod dużym wrażeniem. Zastanawiałem się czy spróbować skontaktować się z inną lekkoatletką. Wiedziałem że tym razem będzie trudniej, ale pomógł mi przypadek. Gdy byłem w sprawach biznesowych w Francji to jeden z moich stałych klientów podczas luźnego spotkania poruszył sprawy sportu. Okazało się że jego firma sponsoruje wybranych sportowców. Był równie mocno zainteresowany sportem jak i ja, więc rozgadaliśmy się na ten temat. Jego wiedza na temat lekkoatletyki była ogromna, dowiedziałem się wiele ciekawych rzeczy o tym sporcie. Podczas rozmowy przyznał że jedną z zawodniczek którą sponsoruje jest Allison Stokke. Popijając drinka rozmawialiśmy na jej temat i przyznałem w prost że chciałbym się kiedyś z nią spotkać. Powiedział grzecznościowo że zobaczy co da się zrobić i na tym temat się skończył.

Sądziłem, że powiedział tak z grzeczności, ale po mniej więcej dwóch tygodniach zadzwonił do mnie i spytał czy nadal chciałbym ją poznać. Była okazja bo miała przylecieć do Europy. Oczywiście potwierdziłem i poprosiłem o szczegóły. Wstępnie wszystko ustalałem z moim znajomym, ale później przekazał mi bezpośrednio kontakt do Allison.

Domyślam się że nie wszyscy ją kojarzą, więc może napiszę że jest to amerykańska lekkoatletka, zajmuje się skokiem o tyczce. Dodaję kilka jej zdjęć aby było wiadomo o kim mowa.

Tym razem miało to być inne spotkanie, nie tak jak z Leryn. Umawiając się z nią nie poruszałem w ogóle tematu wspólnej nocy, seksu, etc. Wiedziałem że nie wypada nawet pytać, że to nie ten gatunek spotkania. Uzgodniłem z nią że spędzimy wspólnie cały dzień, dotrzymam jej towarzystwa w treningu, później czas wolny, etc.

Spotkanie odbyło się w Mediolanie, a raczej na obrzeżach miasta. Spotkaliśmy się rano, najpierw po krótkiej rozmowie wspólne bieganie, rozgrzewka, później wziąłem udział w części jej treningu. Dbam o siebie więc nie musiałem się wstydzić swojej formy, potrafiłem dotrzymać jej kroku podczas biegu, choć muszę przyznać że jest szybka.

Mogłem podziwiać jej umięśnione ciało, widziałem że dba o każdy detal podczas rozgrzewki. A poza tym cały czas była rozmowna, uśmiechnięta. Miałem w planach wypytać ją o karierę, zawodu sportowe, olimpiadę, a wyszło na to że to ona mnie zagadała i zasypała pytaniami o Europę, o Polskę, etc. Straszna gaduła z niej była 🙂

Na koniec treningu było pływanie w basenie. Zrobiliśmy zawody pomiędzy sobą w pływaniu i niestety nie miałem szans z jej umięśnionym ciałem. Ale było dużo zabawy przy tym i śmiechu.

Po treningu wizyta u masażysty. Zaprosiła mnie i leżałem obok niej na osobnym stole i oboje byliśmy masowani i był czas aby porozmawiać.

Później po odświeżeniu się i przebraniu poszliśmy na spacer po okolicy który zakończył się w restauracji przy posiłku. Cały czas czuć było od niej wysoką kulturę osobistą, duży luz i ciekawość – wypytywała o różne rzeczy, które ją dziwiły w Europie.

Po wyjściu z restauracji wróciliśmy spacerem do hotelu aby się przebrać i pojechaliśmy samochodem do Mediolanu pooglądać miasto. Zwiedzaliśmy do późnych godzin wieczornych i był to naprawdę miło spędzony dzień.

Pewnie się zastanawiacie czy miałem ochotę na seks z nią, tak, miałem, ale wiedziałem że nie mam na to szans i byłoby niekulturalnie pytać o takie sprawy. Pod koniec zwiedzania, gdy był już wieczór, Allison podziękowała mi że nie spytałem ile kosztuje seks z nią, wspomniała że często ma takie pytania. Miło mi się zrobiło że udało mi się jakoś powstrzymać od tego typu pytań. Powiedziałem jej że ma super osobowość i jej ciało naprawdę zapiera dech w piersiach i miło było ją obserwować przez cały dzień i porozmawiać na luźne tematy.

Jak widzicie nie z każdą kobietą którą spotkałem miałem seks lub jakieś erotyczne przygody. Nie ukrywam że chciałem to z nią zrobić, to chyba normalna reakcja, prawda? Zwłaszcza widząć ją w stroju kąpielowym lub nago podczas masażu. Ale mimo wszystko był to bardzo udany dzień, często go wspominam.

Jeśli ktoś czytając ten wpis czuje się zawiedziony że nic pomiędzy nami się nie stało, to nic nie poradzę. To było jedno z tych spotkań gdzie nie mogłem liczyć na nic więcej.

Spotkanie z Leryn Franco

Może napiszę o kolejnej kobiecie. Tak w ogóle jeśli ktoś będzie to czytał to polecam czytać od pierwszego wpisu aby lepiej zrozumieć i mieć ogólny pogląd na to co piszę, co robiłem/robię.

Jak już pisałem wcześniej – interesuję się sportem, oglądam różne dziedziny sportu w telewizji, czasami na żywo. Oprócz piłki nożnej zawsze ciekawiła mnie lekkoatletyka. Czy to olimpiada czy różne mityngi lekkoatletyczne – lubię oglądać ten sport.

Dlatego nie powinno dziwić nikogo to że zainteresowałem się pięknymi kobietami, lekkoatletkami. Kilka lat temu podczas oglądania rzutu oszczepem zauważyłem Leryn. Ładnie zbudowana, piękna twarz, do tego chodziły słuchy że będzie wybrana najpiękniejszą sportsmenką świata, choć przyznam że chyba na wyrost bo było/są ładniejsze kobiety w sporcie. Zebrałem trochę informacji o niej, pochodzi z Paragwaju, oprócz sportu dorabiała jako modelka, lub pozowała do zdjęć. Paragwaj nie należy do bogatych krajów, nie da się wyżyć z samego sportu.

Poniżej wklejam jej zdjęcia, bo pewnie nie każdy interesuje się sportem.

Postanowiłem nawiązać kontakt z nią. Pierwsza wiadomość została wysłana do jej managera, po wymianie kilku grzecznościowych maili spytałem w prost czy jest możliwość spotkania z Leryn gdy będzie w Europie na jednym z mityngów. Po kilku dniach oczekiwania straciłem nadzieję na odpowiedź. A tu miła niespodzianka – napisała osobiście do mnie. Pierwszy pytanie z jej strony to było ustalenie wynagrodzenia za spotkanie. Na początku uzgodniliśmy wspólną kolację w restauracji, ale po kilku wiadomościach spytałem w prost czy jeśli zmienimy cenę na wyższą to zgodzi się abym zaprosił ją do hotelu. Pomyślałem że jeśli nie spytam to może kiedyś będę żałował, a ryzykowałem tylko tym że odwoła spotkanie. Czekałem kilka dni i odpisała że ok, zgadza się, ale cena ulega zmianie.

Zbliżał się mityng w Europie w którym miała wziąć udział i była szansa na spotkanie w Berlinie. Uzgodniliśmy datę, miejsce, godzinę i pozostałe detale.

Gdy w końcu nadszedł ten dzień byłem pełen wątpliwości jak to wyjdzie, czy się pokaże na spotkaniu. Na miejscu moje wątpliwości zostały rozwiane – spóźniła się ale przyszła, przeprosiła za spóźnienie z ładnym uśmiechem i poszliśmy posiedzieć do restauracji.

Na początku dało się odczuć że jest trochę spięta, ale po kilku chwilach, paru żartach, śmiechu, etc. rozluźniła się i opowiadała mi o sporcie, treningach, później o życiu w Paragwaju, dzieciństwie. Ogólnie bardzo gadatliwa kobieta z niej 🙂

Po kolacji, lampce wina i długich rozmowach spytałem grzecznie czy ma ochotę na krótki spacer miastem do hotelu w którym jestem zakwaterowany. Zgodziła się i po nocnym, krótkim zwiedzaniu miasta wylądowaliśmy w moim pokoju hotelowym.

Nie będę ukrywał że byłem podekscytowany całą sytuacją, ale to chyba normalne? W końcu byłem w jednym pokoju z piękną, znaną sportsmenką. Po krótkiej rozmowie wziąłem prysznic, później ona skorzystała z łazienki i wyszła w ładnej, czarnej bieliźnie. Od razu rzucało się w oczy jej umięśnione ciało. Po krótkich pocałunkach, pieszczotach, spytała czy zrobię jej masaż. Mogłem się nacieszyć całym jej ciałem, a przy okazji masaż spowodował że rozluźniła się i oswoiła z całą sytuacją.

Jeśli ktoś pyta czy był seks, to tak – był. Była bardzo wysportowana co pozwalało na różne pozycje. Duże wrażenie zrobiła na mnie jej pupa, ładne kształty, miła w dotyku, ładny widok, zwłaszcza w pozycji na odwróconego jeźdźca oraz na pieska. Miała również ładny, zadbany pasek z włosów w miejscu intymnym że tak to ładnie nazwę. Kochaliśmy się kilka razy z przerwą na wspólną kąpiel. Przy drugim razie była już totalnie rozluźniona i sama proponowała różne pozycje, udziwnienia – widać było że nie tylko mi się to podoba.

Około 2 w nocy byłem już totalnie wykończony, poleżeliśmy jeszcze chwilę i zgodnie z wcześniejszym ustaleniem, wzięła taksówkę do swojego hotelu gdyż nie chciała zostać na noc.

Po tym spotkaniu zostałem pod wrażeniem jej ciała i osobowości. Kontaktu później nie utrzymywałem z nią, bo tak się umawialiśmy – że jedno spotkanie i to wszystko.

Ok, to chyba wszystko w jej temacie. Ale jeśli macie jakieś pytania, coś opisać dokładniej, etc. to śmiało pisać – chętnie odpowiem na każde pytanie.

Spotkanie z Lucie Theodorova

Tak jak wspomniałem w poprzednim wpisie – moje pierwsze spotkanie z osobą którą znałem z filmów, internetu, było z gwiazdą filmów porno – Lucie Theodorova. Kto ją zna temu nie będę przedstawiać, kto nie słyszał nigdy to jest to czeska aktorka filmów dla dorosłych. Wklejam jej zdjęcia, ale równie dobrze można wygooglować ją w internecie.

Wystarczyło kilka maili bezpośrednio do niej, omówienie szczegółów, miejsca spotkania, etc. Później kilka telefonów, przelanie zaliczki na spotkanie i aż sam byłem zaskoczony że to takie proste.

Spotkanie było kilka lat temu w Pradze. Umówiliśmy się na mieście. Wcześniej uzgodniliśmy że spędzimy razem większość dnia oraz później noc w hotelu. Po miłym przywitaniu poszliśmy zwiedzać miasto, była moim przewodnikiem bo świetnie zna Pragę. Wspólny spacer, rozmowa, odpoczynek na kawę i ciastko w miłym miejscu na mieście – bardzo miło spędzony czas. Była bardzo pozytywnie nastawiona, dużo mówiła, żartowała, śmiała się. Czułem się jak na spacerze z dawną znajomą.

Podczas kolacji nie unikała moich pytań o swoją pracę, aktualnie już byłą pracę bo nie jest już aktorką. Oczywiście spytałem najpierw czy wypada o tym rozmawiać ale nie miała żadnego problemu. Jako że była to pierwsza aktorka jaką spotkałem to miałem kilka pytań na które odpowiadała z uśmiechem i nie raz rzucała jakimś żartem.

Po kolacji poszliśmy do mojego pokoju hotelowego. Wcześniej, przed spotkaniem, pytała mnie jaką bieliznę preferuję, mogłem wybrać nawet kolor, do tego dodatki, etc. Po kąpieli wyszła ubrana tak jak uzgodniliśmy wcześniej, mimo że spodziewałem się takiego stroju to i tak zrobiła duże wrażenie na mnie. Nie unikała gorących pocałunków, traktowała mnie jak partnera którego zna od dawna.

Jeśli chodzi o seks to pytała oczywiście co lubię, co bym chciał zrobić, etc. Sama zasugerowała że może wykorzystać mnie w sposób w jaki robiła to na filmach – typowe porno na żywo można by powiedzieć. Naprawdę była pełna energii, jej ciało mocno kusiło. Zwłaszcza zapamiętałem jej piersi – ładnie reagowały na dotyk, były jędrne i fajnie podskakiwały podczas seksu. Pozycji przerobiliśmy naprawdę dużo, zadziwiała mnie jej pomysłowość. Goście hotelowi z pokojów obok zapewne słyszeli zarówno jej jak i moje okrzyki, jęki, ale nie przejmowałem się tym. To była długa noc i mało snu. Gdy myślałem że mam dość to potrafiła sprawić że po chwili byłem ponownie gotowy i napalony na nią. Pewnie ktoś teraz powie że jak gówniarz się zachowywałem, ale naprawdę potrafiła sprowokować mnie do kolejnego razu i kolejnego ….

Na koniec zasnęła obok mnie nago. Rano po wspólnym śniadaniu rozstaliśmy się. Podziękowałem za miłe chwile i zaprosiła mnie ponownie. Kto wie, może jeszcze kiedyś skorzystam? Sporadycznie jestem z nią w kontakcie.

Kolejny wpis

W poprzednim wpisie poruszyłem kwestię wyjazdów służbowych, wspomniałem o Niemczech, Francji, etc. Podczas jednego z takich wyjazdów zostałem zaproszony na mecz tenisa naszej zawodniczki znanej na całym świecie – chodzi oczywiście o Agnieszkę Radwańską. Jak każdy typowy facet interesuję się sportem, poza bieganiem czy pływaniem nie uprawiam nic wyczynowo – jedynie aby zadbać o swoją sylwetkę. Ale mniejsza o to. Po meczu miałem okazję zamienić kilka słów z Agnieszką co bardzo mnie podekscytowało, głównie to że mogę osobiście spotkać się z kobietą którą zawsze podziwiałem i oglądałem jej mecze w TV. Po tym doświadczeniu pomyślałem że dlaczego by nie skorzystać z tego że często podróżuję i spróbować spotkać znane mi osoby – czy to z dzieciństwa, czy aktualnie prezentowane w sporcie, tv, etc. Nie ukrywam że większą przyjemność sprawiało mi spotkanie się z znaną kobietą niż mężczyzną.

Od tamtej pory miałem okazję spotkać kilka osób które można ujrzeć w TV. Przeważnie krótka rozmowa, czasem kawa w restauracji. Wtedy zaczął kiełkować mi w głowie pomysł że fajnie by było uprawiać seks z kimś znanym. Nie mówię tu o polskich „gwiazdach” ekranu, bo ani nie znam tak dobrze aktualnych celebrytów bo nie śledzę polskiej tv, ani nie są to osoby które uważam za gwiazdy.

Jakie było moje zdziwienie gdy znalazłem w internecie specjalne agencje które zajmują się umawianiem spotkań z zagranicznymi gwiazdami, czy to sportu, czy telewizji, nawet piosenkarkami – oczywiście nie za darmo, ale to nie był problem. Moje pierwsze kroki poszły w stronę aktorek z filmów porno. Pierwsza osoba z którą się spotkałem to była Lucie Theodorova. Ale o tym w kolejnym wpisie.

Wyjazdy, etc.

Witam serdecznie,

mimo tego że pewnie nikt tu nie zagląda i pewnie nie zajrzy to postanowiłem pisać dalej. Czuje się lepiej gdy mogę podzielić się informacjami o których nigdy nikomu nie mówiłem i nie powiem, chyba każdy człowiek ma potrzebę wygadania się? A może tylko ja tak mam?

W poprzednim wpisie opisałem swoją pierwszą zdradę, swój pierwszy skok w bok. Jak się pewnie domyślacie to nie był koniec, lecz raczej początek. Dużo poświęcałem się swojej pracy, firmie, wydaje mi się że potrzebowałem odreagowania.

W związku z moją firmą byłem zmuszony do podróżowania, spotykania się z klientami, etc. Były to również wyjazdy poza granice – do Niemiec, Holandii, Francji i do innych krajów. Spędzając czas za granica, po wszystkich spotkaniach, negocjacjach, nie miałem ochoty siedzieć sam wieczorem w pokoju hotelowym. Za dużo wrażeń i adrenaliny przez cały dzień aby położyć się spokojnie spać.

Pierwszy raz to było w Niemczech, w Monachium. Od razu powiem że nigdy nie pociągały mnie spotkania z kobietami do towarzystwa tylko dla seksu. Nie ciągnęło mnie i nadal nie ciągnie do tego aby umówić się z kobietą na dokładnie odmierzoną godzinę aby tylko seks i koniec. Siedząc popołudniu w hotelu, wiedząc że wszystko jest pozytywnie załatwione, chciałem to jakoś uczcić w miłym towarzystwie. Wystarczyło kilka kliknięć w internecie aby znaleźć agencje towarzyską z ogromnym wyborem Pań. Zgłosiłem na recepcji że będę miał gościa w pokoju i godzine później siedziałem na mieście w restauracji w towarzystwie uśmiechniętej, wysokiej i pięknej kobiety. Zjedliśmy kolację, do tego lampka wina, rozmowa, śmiechy, żarty. Później taksówka do hotelu, wspólna kąpiel, kolejna lampka wina siedząc w szlafrokach w pokoju. A po tym wszystkim wspólna noc z dużą dawką seksu.

Taki scenariusz powtarzał się co jakiś czas podczas moich wyjazdów zagranicznych. Spełniałem swoje fantazje odnośnie różnego typu kobiet. Pamiętam zwłaszcza sytuację gdy pierwszy raz spotkałem się z czarnoskórą kobietą. Była to modelka z Francji. Czułem się jak małe dziecko które rozpakowuje prezent podczas świąt. Do tej pory czarnoskórą kobietę widziałem nago jedynie na zdjęciach lub w TV, było to coś nowego dla mnie i było to miłe doświadczenie. Kolejnym razem spotkałem się z kobietą pochodzenia azjatyckiego, były też bardzo niskie lub wysokie kobiety. Ale zawsze podobało mi się gdy kobieta jest naturalna, nie po setkach operacji plastycznych, etc. Oczywiście, można powiedzieć że teraz już takich kobiet jest coraz mniej, ale jeśli kobieta zrobi sobie jeden czy dwa zabiegi i nie rzucają się one od razu w oczy to jest to w porządku dla mnie. Mam tu na myśli jakieś drobne poprawki, bo jeśli kobieta o drobnej budowie powiększy sobie piersi o kilka rozmiarów to według mnie nie jest to już atrakcyjne. Podzielacie moje zdanie?

Wstęp – coś o mnie

Może przedstawię się na początku.
Piotrek jestem, niby zwykły facet przed 40-stką ( nie kilka dni ale 2 lata przed 40 ). Mam żonę, pieska, etc. Studia przerwałem w połowie bo zauważyłem że niewiele w życiu mogę mi pomóc i zabrałem się za prywatny business. Nie miałem tak dobrze w życiu że rodzice sponsorowali mi wszystko, zaczynałem od zera. Ale od zawsze miałem dryg do dobrych pomysłów i kombinowania. Tak więc zacząłem od małej firmy, później kolejna w innej branży i tak to się rozkręciło że mogę dzisiaj żyć na odpowiednim poziomie. Ale nie o tym chce pisać, choć wspomniałem o tym bo pieniądze pomogły realizować mi to co robię, to o czym chcę napisać.
Pewnie gdy będzie tego bloga czytać jakaś kobieta to będę wyzywany za swoje czyny, być może faceci również nie będą tego pochwalać. Kto wie … zobaczymy.
Już podczas pobytu na studiach zauważyłem że jestem bardziej niż koledzy zainteresowany seksem, kobietami, etc. Uznawałem to za coś normalnego, bo w sumie chyba każdy nastolatek może kochać się codziennie i godzinami? Przynajmniej takie miałem marzenia i fantazje. Między innymi tak poznałem swoją przyszłą żonę – po pierwszym miesiącu znajomości przyznała się że chyba jest nimfomanką bo ciągle myśli o seksie. To seks nas połączył i na początku na tym zbudowaliśmy związek. Nie widzę w tym nic złego, może ktoś uważa inaczej, ale skoro każde z nas miało takie potrzeby to dlaczego nie?
Aktualnie mamy swój domek, samochody, wakacje … nic nam nie brakuje. Ale gdy wskoczyłem na taki poziom życia to zaczęły budzić się we mnie różne fantazje, które z czasem zacząłem realizować. Jest to moje drugie życie. Tak, zdradzam żonę, bo pewnie każdy o tym teraz pomyślał czytając to co piszę. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie i nie chcę się usprawiedliwiać bo nie mam takiej potrzeby. Może dodam że moja żona też aniołkiem nie jest – 2 lata po ślubie zdradziła mnie z moim pracownikiem. Do dzisiaj nie wie o tym że ja o tym wiem i niech tak pozostanie. A czy ona się domyśla co robię? Może tak, może nie … nie daje po sobie poznać że wie.
Chcę tutaj wygadać się z tego co robię, swoich pomysłów, które wskoczyły na wyższy poziom dzięki kasie. Moje fantazje z lat studenckich mogę teraz realizować, spotykać się ze znanymi osobami, spotykać osoby które kiedyś podziwiałem, śliniłem się na widok zdjęć, etc.
To może tyle na początek. Nie mam pojęcia czy ktokolwiek to przeczyta, mam nadzieję że tak i da mi o tym znać.

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij