Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Spotkanie z ….

Zgodnie z obietnicą, opiszę spotkanie, które zorganizowała dla mnie agencja o której wspominałem wcześniej.

Tak jak już pisałem, gdy dowiedziałem się że ludzie z tej agencji są również w stanie zorganizować spotkanie ze znanymi Polkami, to stwierdziłem że bardzo chętnie skorzystam. Na początku chciałem sprawdzić na ile jest to poważne i wysłałem zapytanie o spotkanie z jedną z piosenkarek. Zważywszy że był to okres świeżo po zluzowaniu pierwszych obostrzeń covidowych, pomyślałem że wybór kobiety, która zarabia śpiewając i koncertując da mi największe szanse na to że dana osoba się zgodzi. Przecież przez naprawdę długi okres koncerty i występy były zawieszone, więc takie osoby były pozbawione możliwości pracy i zarabiania.

Mój wybór padł na piosenkarkę młodego pokolenia ( tzn. młodszego niż ja ), znałem ją z występów na koncertach sylwestrowych, z reklam telewizyjnych. Niska, ciemne, długie włosy, charakterystyczny głos i uśmiech. Ogólnie bardzo atrakcyjna, młoda kobieta, którą do tej pory mogłem zobaczyć jedynie w TV. Może dodam, że nie jestem fanem jej muzyki, ale przecież nie umawiałem się na koncert, lecz w innym celu.

Minęło trochę czasu, sądziłem że temat upadł, więc tym bardziej byłem zaskoczony wiadomością z agencji. Otrzymałem informację, że moje zapytanie spotkało się z pozytywnym odzewem. Wiadomość zawierała cenę za spotkanie, dwie daty, dwa hotele w Berlinie – miałem wybrać dzień i miejsce z podanych opcji.

Wysłałem potwierdzenie – akceptację kosztów, miejsca, daty. Kolejnego dnia otrzymałem wiadomość z instrukcją gdzie i o której mam się stawić.

Przyznam, że czekałem z niecierpliwością na to spotkanie, nie do końca wierzyłem że dojdzie ono do skutku, ale i tak musiałem być w tych dniach w Niemczech z powodów biznesowych, więc stwierdziłem że zobaczę co z tego wyjdzie.

O godzinie 16 miałem czekać w hotelowym lobby. W hotelu pojawiłem się wcześniej, w recepcji otrzymałem kartę do apartamentu, który był zarezerwowany na moje nazwisko. Hotel 5*, znajdował się w ścisłym centrum Berlina, wszystko na bardzo wysokim poziomie.

Wracając do tematu, bo przecież nie będę się rozpisywał o hotelu. Przed 16-stą usiadłem sobie wygodnie w lobby i po kilku minutach zauważyłem że pan w garniturze wprowadza do hotelu kobietę z którą byłem umówiony. Jak się później dowiedziałem – osoby z agencji zapewnili jej transport do hotelu limuzyną i szofer przyprowadził ją do mnie a sam zajął się jej bagażem, który odstawił do pokoju.

Moje pierwsze wrażenie? Bardzo pozytywne. Może jedynie to że na żywo okazała się niższa niż sądziłem, ale absolutnie mi to nie przeszkadzało. Przywitała się z uśmiechem na ustach, zaprosiłem ją do hotelowej kawiarni i od razu się rozgadała. Okazało się, że prywatnie jest bardzo otwartą, uśmiechniętą i rozgadaną osobą. Obawiałem się że będzie zmanierowana, że będzie taką „rozpuszczoną gwiazdą”, ale absolutnie nic z takich rzeczy. Była naturalna, miła, rozmowna. Mimo początkowego skrępowania całą sytuacją, po pewnym czasie widać było że czuła się bardziej swobodnie.

Posiedzieliśmy jakiś czas w kawiarni, później zjedliśmy lekką kolację, po jedzeniu poszliśmy do hotelowego baru. Wszystko odbywało się na terenie hotelu, taki był warunek spotkania, ale hotel był ogromny, było sporo miejsc gdzie można było spokojnie posiedzieć, porozmawiać, spędzić czas.

Siedząc w hotelowym barze wypiliśmy po jednym małym drinku, rozmowa bardzo miło się toczyła, miałem okazję wypytać o różne ciekawiące mnie rzeczy związane z koncertami, w sensie jak to wygląda od drugiej strony, od strony piosenkarki, etc.

Miło spędzaliśmy czas, ale każdy z nas zdawał sobie sprawę że to nie koniec spotkania. Uprzejmie zapytałem czy chce jeszcze posiedzieć, czy może udamy się na górę. Zdecydowaliśmy udać się do pokoju. Gdy byliśmy w apartamencie to podziwiała widoki z olbrzymich okien, pooglądała wszystkie pomieszczenia i stwierdziła że mam dobry gust bo apartament jest super ( przyznam bez bicia, że nie ja go wybierałem, lecz osoby z agencji ).

Gdy korzystała z łazienki to zawołała mnie do środka. Leżała zadowolona w ogromnej wannie, mnóstwo piany, poczęstowałem ją szampanem i porozmawialiśmy chwilę. Później poprosiła abym dał jej chwilę czasu, poszedłem wtedy do drugiej łazienki, odświeżyłem się pod prysznicem. Gdy wyszedłem w szlafroku to czekała już na mnie owinięta w szlafrok. Gdy go ściągnęłam to ujrzałem ładną, czarną bieliznę, wyglądała bardzo seksownie. Udaliśmy się do sypialni. Jedyne o co mnie poprosiła to o nierobienie malinek na jej ciele, co mnie rozbawiło, ale obiecałem że nie będę tego robił.

Nadszedł czas na główny punkt spotkania. Przyznam że byłem podekscytowany całą sytuacją. Zaczęło się od pocałunków, pieszczot, robiąc jej masaż ściągnąłem z niej bieliznę. Pieściłem jej ciało dłońmi, ustami. Również odwdzięczyła się seksem oralnym w moją stronę. Podobały mi się jej piersi, ładnie reagowały na mój dotyk. Seks najpierw pozycji klasycznej – ona na dole. Zaczęło się spokojnie, delikatnie. Później wskoczyła na górę i w pozycji na jeźdźca zaczęła ładnie się ruszać. Po pierwszym razie leżeliśmy obok siebie na łóżku i podziwiałem jej tatuaże, pokazywała mi je dokładnie, opowiadała mi co znaczą, etc.

Po odpoczynku zrobiliśmy to drugi raz, tym razem już było już szybciej, gwałtowniej. Była pozycja na odwróconego jeźdźca, skończyłem w pozycji na pieska. Jej piersi oraz pośladki zrobiły na mnie duże wrażenie. Zaskoczyła mnie tym że finisz przyjęła na swoje piersi.

Zrobiliśmy to trzy razy. Na koniec położyliśmy się razem w wannie popijając lampkę szampana pieściłem jej piersi okryte pianą.

Ogólnie spotkanie było bardzo pozytywne, spełniłem jedną ze swoich fantazji – spotkałem się i pieprzyłem się ze znaną polską piosenkarką. Ucieszył mnie też fakt że ona również wyglądała na zadowoloną, na koniec dała mi całusa w usta i podziękowała za miło spędzony czas.

Tak, wiem, ona zrobiła to zapewne tylko dla pieniędzy, ale od początku zdawałem sobie z tego sprawę i absolutnie nie oceniam jej źle z tego powodu.

Ok, jeśli coś mam dopisać, coś bardziej rozwinąć, to prośba o komentarze. Mam nadzieję, że miło się czytało i nie rozpisałem się za bardzo?

23 odpowiedzi na “Spotkanie z ….”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: